

LKS - Lot Konopiska 1:0
| Na co stać LKS w rozgrywkach IV ligi w sezonie 2010/2011? |
|
| Walka o awans do III ligi(1-3) | |
| Wysoka lokata tuż za pierwszą trójką (4-7) | |
| Pewna pozycja w środku tabeli (8-12) | |
| Walka o utrzymanie (13-14) | |
| Spadek do okręgówki (15-16) | |
Przed sobotnim spotkaniem z outsiderem okręgówki Jurą Niegowa było wiele nerwowości i niepewności. Wiadomo było, że murowanym faworytem do zwycięstwa jest Kamienica, lecz każdy kto chociaż trochę zna się na piłce nożnej wie, że takie mecze są najtrudniejsze dla drużyn, które mają po prostu wyjść i zdobyć 3 pkt. Dlatego też od początku spotkania LKS starał się szybko strzelić gola i ustawić sobie niejako dalszy przebieg meczu. Jura bez swojej gwiazdy - Piotra Lecha nie była już ekipą nie do przejścia i gospodarze od początku nacierali na bramkę przyjezdnych. Jednak pierwszą groźną akcję stworzyli sobie goście. Strzelał były zawodnik naszego zespołu - Arkadiusz Lamch, ale piłka minimalnie minęła bramkę. W 11 minucie było już 1:0. Prostopadłe podanie otrzymał Przemek Piaszczyk i pewnym strzałem pokonał bezradnego golkipera gości. Po tej bramce cała drużyna zrobiła tradycyjną kołyskę dla świeżo upieczonego taty - Pawła Lichterowicza. W 19 minucie przez chwilę zadrżeliśmy kiedy to w naszym polu karnym upadł Lamch, ale sędzia nie wskazał na 11 metr i gra toczyła się dalej. Kolejna szansa dla Kamienicy przyniosła drugą bramkę. W 37 minucie Ariel Mikołajczyk fantastycznym strzałem z rzutu wolnego umieścił piłkę w okienku i Kamienica prowadziła różnicą dwóch bramek. Do przerwy wynik się nie zmienił i LKS dzieliło już tylko 45 minut od tytułu mistrza jesieni.