Wczorajsze spotkanie śmiało można było okrzyknąć hitem 13 kolejki ligi okręgowej. Naszą drużynę czekał ciężki wyjazd do Lublińca, gdzie niełatwo jest o punkty. Ekipa LKS wyszła na boisko jednak bardzo zmotywowana i widać było chęć walki o najwyższą pulę. Pogoda od początku spotkania nie rozpieszczała, dlatego też obydwie drużyny potrzebowały czasu, aby przystosować się do ciężkich warunków panujących na murawie.
Kamienica od początku starała się grać długie piłki za plecy obrońców,lecz na śliskiej murawie ciężko było o dokładność. Sparta dobrze rozpoczęła spotkanie i atakowała skrzydłami, lecz bez stuprocentowych okazji. Pierwszą groźną akcję stworzyliśmy w 30 minucie spotkania.
Kuba Ciekot zagrał długą piłkę w kierunku Czerwińskiego, obrońca nie sięgnął piłki i Rafał stanął oko w oko z bramkarzem, ale jego strzał z ostrego kąta przeleciał obok bramki gospodarzy. Chwilę później świetne dośrodkowanie z rożnego Mikołajczyka na bramkę mógł zamienić Ciekot, ale minimalnie chybił. W końcu w 35 minucie bardzo aktywny tego dnia Kuba Ciekot przejął piłkę na 25 metrze, pociągnął w pole karne, gdzie idealnie
podał do Piaszczyka i temu nie pozostało nic innego jak umieścić piłkę w siatce. Wynik 1:0 utrzymywał się jednak jedynie przez 9 minut. Tuż przed przerwą arbiter podyktował rzut wolny za zagranie ręką Bartka Dynusa. Strzał z wolnego na raty próbował bronić Walczak jednak gracz Sparty
Dorożyński wyłuskał piłkę i strzałem do pustej bramki dał remis gospodarzom.
Druga połowa to już koncertowa gra naszego zespołu. W 47 minucie na prawej stronie doskonale znalazł się
Skwarczyński, spokojnie dośrodkował w pole karne, gdzie na piątym metrze niepilnowany był
Czerwiński i lekkim strzałem pokonał golkipera rywali. Ta bramka wyraźnie rozluźniła naszych graczy i zaczęliśmy kontrolować przebieg gry. W 52 minucie z doskonałą kontrą wyszedł Wójcik, zagrał na lewo do Mikołajczyka a Dosia strzelił w długi róg, jednak tym razem bramkarz wybronił ten strzał. Chwilę później Piaszczyk po indywidualnej akcji w polu karnym trafił w boczną siatkę.
W 57 minucie nasza ekipa ośmieszyła obronę gospodarzy.
Cianciara zagrał idealną piłkę w uliczkę do Rakiety a ten bez wahania oddał strzał i Kamienica prowadziła już 3:1. Na ostatnie minuty na boisku pojawili się Wojtyto i Błaszczyk a chwilę później Kurek i Radecki. Kamienica nie zwalniała tempa.
Mikołajczyk w 84 minucie wykonywał rzut wolny i uderzył w światło bramki. Piłka odbiła się od zawodnika Sparty i wpadła po raz czwarty do siatki. Kibice zgromadzeni na stadionie powoli zaczęli opuszczać trybuny a nasza drużyna dalej atakowała i w 90 minucie
Błaszczyk po świetnej asyście Mikołajczyka ustalił wynik meczu na 5:1 dla gości. W samej końcówce jeszcze Radecki z ostrego kąta trafił w słupek, ale piłka nie znalazła drogi do bramki.
Myślę, że najlepiej ten mecz podsumuje wypowiedź jednego z kibiców Sparty:
Kamienica była lepsza i niech idzie na lidera. Sparta z taką dziurawą obroną nie miała dziś szans.
Kamienica była dziś na boisku zdecydowanie lepsza i kilka razy pokazała, że jest jednym z faworytów tej ligi. Pamiętajmy jednak, że to zaledwie 13 kolejka i nie wolno już teraz myśleć o awansie do IV ligi. Jak powiedział trener Synoradzki:
Dziś radość a od poniedziałku ciężka praca i koncentrujemy się tylko na najbliższym rywalu.
My już serdecznie zapraszamy na stadion przy ulicy Limanowskiego, gdzie LKS w niedzielę o godzinie 11 zagra z rezerwami Rakowa. Czeka nas m.in. pojedynek braci Czerwińskich.
Serdecznie zapraszamy.
Sparta Lubliniec - LKS Kamienica Polska 1:5 (1:1)
Bramki:
0:1 - Piaszczyk 35
1:1 - Dorożyński 44
1:2 - Czerwiński 47
1:3 - Czerwiński 57
1:4 - Mikołajczyk 84
1:5 - Błaszczyk 90
Kamienica: Walczak - Lichterowicz, Sosenkiewicz, Ciekot, Dynus - Mikołajczyk, Cianciara (80 Kurek), Skwarczyński (85 Radecki), Wójcik (70 Wojtyto) - Czerwiński, Piaszczyk (75 Błaszczyk).